poniedziałek, 10 lutego 2014

Rozdział 1

    Obudziłam się równo o 7:00. Nie mogłam sobie uświadomić, że znowu trzeba iść znów tam gdzie nikt nie miał ochoty - szkoła. Jedynym plusem dzisiejszego dnia było to, że do naszej klasy miał dołączyć nowy uczeń...
    Wstałam, wzięłam rzeczy po czym udałam się do łazienki, aby wziąć prysznic. Woda spływała po mnie, a ja wróciłam myślami do tajemniczego chłopaka, który podobno miał od dziś miał z nami chodzić do jednej klasy. Nikt z nas nie wiedział jak ma na imię, ani jak wygląda. Podobno przyjechał gdzieś z Wolverhampton. Byłam tam kilka razy, gdyż mieszkała tam moja ciotka, którą bardzo lubiłam. Z moich rozmyślań wyrwał mnie sms i świadomość tego, że stałam już pod prysznicem jakieś 10 minut. Zakręciłam wodę, wytarłam się i ubrałam się, po czym sprawdziłam wiadomość.
,,Hej. Przyjdę po ciebie o 7.40. Masz być gotowa i na mnie czekać :) Louis x"
    Louis. Najwspanialszy przyjaciel pod słońcem, na którego zawsze mogłam liczyć.
    Spojrzałam na zegarek: ,, 7.25, hmmm... nie tak źle" powiedziałam do siebie, po czym wzięłam torbę z rzeczami i poszłam na dół, gdzie czekało pyszne śniadanie zrobione przez moją mamę.
- Hej.- rzuciłam.
- Witaj, córeczko. - pocałowała mnie w policzek, po czym zabrałam się za jedzenie gofrów z truskawkami i bitą śmietaną.
    Gdy skończyłam jeść, ktoś zadzwonił dzwonkiem do drzwi. Zakładałam, że to  Louis, i miałam racje. Powitał mnie mocnym uściskiem.
- Ej... Bo mnie zadusisz. - powiedziałam.
- No przepraszam. - powiedział z pełnym uśmiechem na ustach. Po czym potargał moje włosy, a ja wystawiłam mu język. Zawołałam do mamy, że idę do szkoły, a następnie poszłam razem z Lou w kierunku domu Nialla. Loui i Niall naprawdę kilka kroków ode mnie.
    Szliśmy dosłownie minutę. Doszlibyśmy szybciej, gdyby nie fakt, że mojemu towarzyszowi humor dopisywał, i jak to on robił ciągle żarty (oczywiście moim kosztem).
- Niall! Wyłaź z domu, w tej chwili! - krzykną.
- No już idę! Hej Ol. - podszedł do mnie i przytulił. Odpowiedziałam mu tym samym.
    Gdy Nialler odkleił się ode mnie drugi z nich skoczył mu na plecy, a ten pod niespodziewanym ciężarem załamał się. Wszystko bardzo śmiesznie wyglądało, ponieważ Lou i Ni wylądowali na trawie w niekomfortowej pozycji. Zaczęliśmy się głośno śmiać, po czym udaliśmy się w kierunku szkoły.
    Gdy doszliśmy na miejsce każdy poszedł na zajęcia, a ja zahaczyłam o moją szafkę w celu zostawienia książek. Wróciłam myślami do tajemniczego chłopaka, którego za kilka minut miałam poznać imię. Co jeśli będzie zwykłym kujonem? Albo odwrotnie? No nic, trzeba czekać.
    Podczas drogi do klasy zagadało mnie kilka osób, a ja wciąż nie mogłam przestać o nim myśleć. Gdy doszłam do klasy, pojawił się nauczyciel i otworzył nam drzwi następnie wszedł za nami. Wszyscy usiedli w ławkach i gadali o wszystkim i o niczym.
    Nagle drzwi klasy otworzyły się, a w nich stanęła dyrektorka i nowy bardzo przystojny uczeń.
- Dzień dobry, klaso. Jak pewnie wiecie, dołączy do was nowy uczeń. Nazywa się Liam Payne.
   Liam...

___________________________________________________________________
Mam rozdział pierwszy :) Wiem, wiem cholernie krótki. Ale brak weny :P x

Zostaw komentarz :)













  

niedziela, 9 lutego 2014

Prolog

,,[...]miłość nie daje i nigdy nie dawała szczęścia. Wręcz przeciwnie, zawsze jest niepokojem, polem bitwy, ciągiem bezsennych nocy, podczas których zadajemy sobie mnóstwo pytań, dręczą nas wątpliwości. Na prawdziwą miłość składa się ekstaza i udręka" ~ Paulo Coelho

    Dziewczyna, którą spotkało tyle dobra i zła na raz - to ja, Olivia Welliner. Pozornie szczęśliwa.
    Pięciu chłopców zawróciło mi w głowie i naprawdę nie wiem, kim teraz jestem. Według ludzi -  niepozorna nastolatka, lubiana przez wszystkich. Dla mnie - dziewczyna, która nie może się odnaleźć.

________________________________________________________

Mam prolog :) Trochę pisany na szybko, ale obiecuje, że rozdziały będą porywcze i emocjonujące :D

Zostaw komentarz :)